Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dodatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dodatki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 lipca 2013

my boyfriend



Dosyć długo szukałam zegarka, który spełniałby moje wymagania. Czy były one zawyżone? Nie wiem. Chciałam, aby to był po prostu ten, który z chęcią będę nosiła. Jedynym wymaganiem była bransoleta, a całość w typie boyfriend.



Zegarek damski Fossil ES2861



Wygląd

Koperta zegarka jest stalowa w kolorze złotym, dodatkowo wzbogacona cyrkoniami. Umieszczona jest oczywiście na bransolecie, na której  tak bardzo mi zależało. Dodatkowo tarcza zegarka jest perłowa, co powoduje, że na nadgarstku ‘dzieje się’ coraz więcej. Czasomierz wzbogacony jest także o datownik, wyświetlający dzień miesiąca oraz nazwę dnia tygodnia. Kolejnym plusem jest mineralne szkiełko o piątym stopniu twardości w skali Mohsa. Oznacza to, że jest bardzo przejrzyste oraz elastyczne, a co za tym idzie, w przypadku zarysowania, można jest bez problemu wypolerować.

Wodoszczelność zegarka to 5ATM (50 m). Choć zawsze zdejmuję go przed kąpielą czy pływaniem, jest to przydatna opcja przy zmywaniu, myciu rąk czy mniejszych pracach, w których pojawia się kontakt z wodą. Producent jednak zapewnia, że bezproblemowo możemy myć samochód lub brać prysznic. Ja jednak oszczędzę sobie sprawdzania jego prawdomówności ;)

Zegarek ma dwuletnią gwarancję, która obejmuje także cyrkonie. Wypadnięcie choćby jednej pozwala na oddanie czasomierza do punktu w celu wstawienia nowej.  




Co myślę ja?

Chyba największym dowodem mojego zadowolenia jest to, jak często noszę zegarek. Mam go około pół roku i nie zauważyłam na nim ścierającego się koloru czy wyblakłych plam, jak to często ma w przypadku tańszych (lecz nie tylko) zegarków. Również szkiełko trzyma się bardzo dzielnie. Cyrkonie znajdują się wciąż na swoich miejscach, czego bardzo się obawiałam i dlatego dopytywałam w sklepie, czy gwarancja obejmuje także ich zgubienie.
W sklepie, w którym zdecydowaliśmy się na zakup, nałożono zegarek na mój nadgarstek i na miejscu dopasowano bransoletę, poprzez usunięcie jej dwóch elementów (które oczywiście zapakowano do pudełeczka w razie gdyby trzeba było bransoletę powiększyć). Wyjaśniono nam także jak zmieniać datę i godzinę.



Gdzie kupić?

U zegarmistrzów, jubilerów lub za pośrednictwem sklepów internetowych.


środa, 3 lipca 2013

z miłości...



Z pewnością większość z Was zna lub przynajmniej słyszała o biżuterii Lilou. Moda na talizmany szczęścia zawieszone na kolorowych sznureczkach zapanowała już jakiś czas temu. Uległam jej i ja. Dlaczego? Biżuteria jest spersonalizowana. Mamy możliwość wyboru kształtu, a także koloru zawieszki. Sami decydujemy także o rodzaju bransoletki oraz jej kolorze.




Lilou wciąż się rozwija. W ofercie, poza bransoletkami, są także pierścionki, kolczyki, naszyjniki oraz spinki. A to i tak tylko dział biżuterii. Mamy także do wyboru akcesoria, a w nich torebki i organizery. Wszystko oczywiście wzbogacone pięknymi zawieszkami.

Ostatnim i najważniejszym chyba (przynajmniej dla mnie) elementem, który powoduje, że biżuteria (lub akcesoria) są naprawdę moje i tylko moje. Specjalnie dla mnie przeznaczone. Jest grawer. Oczywiście nie na każdej przywieszce jest on możliwy (ze względu chociażby na kształt). Ilość znaków także jest uzależniona od rozmiarów wybranej przez nas zawieszki.




Swoje pozłacane serduszko na czerwonym sznureczku dostałam w prezencie od Ukochanego. Zapakowane było w bawełniany woreczek, w którym przechowuję swoją bransoletkę zawsze wtedy, gdy nie jest na moim nadgarstku.



Jeżeli macie ochotę na zakup takiego cudeńka, a w Waszym mieście nie ma salonu Lilou (lista salonów), możecie kupić wybraną przez Was rzecz w sklepie internetowym.
Zapraszam Was na stronę internetową, gdzie możecie zobaczyć wszystkie cudeńka Lilou (klik).