Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twarz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twarz. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 marca 2014

Yves Rocher Hydra Végétal



Do zakupu koncentratu nawilżającego Hydra Végétal skłoniła mnie oferta, którą otrzymałam z okazji swoich urodzin. -50% pozwoliło mi łagodniejszym okiem spojrzeć na sklepową półkę. Regularne 72 złote za 30 ml, to zdecydowanie zbyt dużo jak na kosmetyk, którego działania jeszcze nie znałam.



Za 35 złotych, w moje ręce wpadła solidna szklana buteleczka z, ułatwiającą dozowanie kosmetyku, pompką. Jak do tej pory nie zacięła mi się jeszcze ani razu, więc wielki plus dla niej. Funkcjonalność i estetyka w jednym. Mogłoby się wydawać, że było warto. Tylko co z działaniem?



Lekka, jakby żelowa konsystencja, pozwala na szybkie wchłonięcie się kosmetyku. Zwykle stosuję go na noc, bo na dzień mam już swojego faworyta. Skóra absolutnie  gładka, żadnych wyprysków, więc kolejny plus dla niego. Nawilżenie określiłabym jako dobre (zwłaszcza od czasu, gdy zauważyłam w składzie alkohol  ;) 


Nie mogę powiedzieć, że nie jestem zadowolona. Jednak gdyby przyszło mi zapłacić 72 złote, byłabym szczerze zawiedziona. Miły lekki zapach, fajna konsystencja, gwarantująca doskonałe wchłanianie, dobre nawilżenie. Nie jest źle, jednak faworyta będę szukała nadal :)


wtorek, 19 listopada 2013

Maybelline Affinitone 24H



Wiem, że podkłady Affinitone powodują dużo emocji. Niektórzy je uwielbiają, inni nienawidzą, dlatego postanowiłam opisać swoją przygodę z 


Maybelline, Affinitone 24H (Trwały podkład do twarzy) 



Wygląd

Szklana buteleczka z białą plastikową pompką, ułatwiającą dozowanie produktu.


Co mówi producent?
DLA KOGO?
Kobiety, które oczekują od podkładu długotrwałego efektu i odporności na czynniki zewnętrzne.

RODZAJ CERY
Wszystkie rodzaje cery, oprócz suchej.

DZIAŁANIE
• Dzięki formule Micro-Flex podkład dopasowuje się do mimiki twarzy, gdy się uśmiechasz, płaczesz lub śmiejesz do łez.
• Nieskazitelna trwałość makijażu do 24 h*.
• Odporny na działanie czynników zewnętrznych.
• Ochrona przed fotostarzeniem - filtr przeciwsłoneczny SPF-19.

EFEKT
Nieskazitelna trwałość makijażu do 24 h*. Odporny na ciepło, wilgoć, pot, ruch, emocje.

* Test samooceny w grupie 102 kobiet


[źródło: http://www.maybellinetrends.pl/affinitone-24h/
 

Skład

Moim zdaniem…

Podkład kolorystycznie, wręcz idealnie dopasowałam do swojej skóry (wybrałam odcień 005Light Beige), z czego jestem bardzo zadowolona. Dodatkowo, nakładanie kosmetyku nie powoduje problemów. Zrezygnowałam z pędzli, gąbeczek do aplikacji, na rzecz swoich paluszków, które sprawdzają się fantastycznie. 



Podkład widocznie matuje skórę. Dla leniuchów może okazać się idealny, ponieważ użycie pudru można tu całkowicie pominąć. Chciałam jednak dodać, że pod podkład stosuję krem matujący, a w dodatku nie określiłabym jako bardzo błyszczącej.

Również trwałość, o której wspomina producent, jest bardzo duża. Ciężko mi powiedzieć, czy są to 24 godziny, ponieważ nigdy tak długo podkładu na twarzy nie miałam. Jednak po całym dniu, 12 – 14 godzinach, produkt utrzymuje się bardzo dobrze. Nie jest to stan nienaruszony, jednak  więcej niż zadowalający. Owa trwałość podkładu jest zarówno plusem, jak i minusem. Podczas wieczornego demakijażu nie radzi sobie z nim ani żel micelarny, ani moje mleczko do demakijażu od AA. Dopiero umycie twarzy mydłem Aleppo, pozwala na dokładne zmycie resztek produktu.

Nieco większym minusem jest natomiast brudzenie ubrań. Po dniu w pracy, zaważam na kołnierzyku koszuli beżowy ślad, który, niestety nie wygląda zbyt estetycznie. A szkoda, bo to dość mocno zniechęca mnie do dalszego stosowania tego podkładu.

Ile zapłacę?

Około 30 złotych za 30 ml. 

czwartek, 7 listopada 2013

rozświetlający róż do policzków od Paese



Paese, Rozświetlający róż do policzków


Wygląd
Czarne okrągłe opakowanie wykonane z plastiku. Pojemniczek jest odkręcany. Zamknięcie jest wystarczająco solidne, aby nie martwić się, że produkt sam się otworzy. 

Skład

Moim zdaniem…
Mój wybór padł na numer 28, przyjemną brzoskwinię o, mogłoby się wydawać, matowym wykończeniu. Rzeczywiście jest nieco inaczej. Choć róż nie ma w sobie widocznych połyskujących drobinek, przyjemnie rozświetla, tworząc subtelną taflę połysku. Efekt jest znacznie lepszy, niż się spodziewałam. Sama aplikacja również nie niesie problemów. Wystarczy niewielka ilość produktu, aby uzyskać naturalny efekt codziennego makijażu. Tym samym trzeba jednak uważać, aby ‘nie przedobrzyć’, bo o to nietrudno. Choć wydaje się, że kolor jest subtelny, zbyt duże jego nałożenie powoduje odwrotny efekt od zamierzonego. 

Po kilku tygodniach używania, nie zauważyłam, aby ucierpiało opakowanie (które dwukrotnie spadło na łazienkową podłogę), ani sam produkt. Ubytek również jest minimalny, więc wróżę nam długą znajomość, być może do czasu, aż się sobie nawzajem znudzimy ;)


Róż dodaje przyjemnej świeżość mojej skórze, bez wątpienia to zasługa połyskującej tafli, którą tworzy. Sama trwałość jest, jak dla mnie, zadowalająca. Po całym dniu, 10 czy nawet 12 godzinach, produkt wciąż jest na mojej twarzy. Oczywiście w mniejszej ilości niż go nałożyłam, jednak wygląda efektownie. Myślę jednak, że to także zasługa mojego nowego podkładu, który ma znacznie dłuższą żywotność niż poprzedni (przy którym róż znikał znacznie szybciej).


Przeglądając stronę internetową firmy Paese, nie znalazłam tego produktu. Zauważyłam natomiast róż do policzków z dodatkiem oleju arganowego, być może wyparł on swojego rozświetlającego brata.


Ile zapłaciłam?
Za swój róż zapłaciłam 14,80 zł. Niestety nie wiem jaka jest jego pojemność, ponieważ producent nie podaje takiej informacji na opakowaniu. 



poniedziałek, 28 października 2013

wrześniowo - październikowe denko



Zapraszam za wrześniowo – październikowe denko…

Włosy
Kallos, Maska keratynowa z proteinami mleka i jedwabiu. Obszerną recenzję tego produktu możecie znaleźć tu. Cena oraz działanie powodują, że z przyjemnością wrócę do tej maski do włosów.
Biovax Med., Dermoemulsja 2w1 do Mycia Ciała i Włosów. Zdecydowałam się na jej zakup w związku z podrażnioną skórą głowy. Produkt stosowałam tylko do mycia włosów, także nie mogę ocenić go w kategoriach oczyszczania skóry ciała. Średnie efekty oraz cena (15,99 za 200 ml) nie skuszą mnie do ponownego zakupu.
Bambino. Szampon z witaminą B3. Tym, co zaważyło na decyzji zakupu tego szamponu był skład, w którym nie pojawia się uczulający mnie Cocamidopropyl betaine. Dobre oczyszczanie, miły zapach oraz przyjemna cena. Z pewnością zostaniemy ze sobą na dłużej. W łazience pojawiła się już kolejna buteleczka.
Johnson’s baby, Szampon z rumiankiem. W składzie tego produktu również nie pojawia się Cocamidopropyl betaine. Sądzę, że będę te szampony stosować zamiennie, bo oba mi odpowiadają. Warto jednak zwrócić uwagę, że nie wszystkie warianty zapachowe Johnson’a nie zawierają Cocamidopropyl betaine.
Biosilk, Silk Therapy. Recenzja tego jedwabiu już pojawiała się na blogu. Jest on moim ulubieńcem i z pewnością będę do niego wracała.



Ciało – oczyszczanie
Avon Senses, Żel pod prysznic Lagoon. Mój ulubiony wariant zapachowy, wśród avponowych czyścicieli. To właśnie zapach powoduje, że chętnie do niego wracam.
Yves Rocher, Żel pod prysznic o zapachu kwiatów Ylang-Ylang. W przypadku tego produktu, wabikiem także jest zapach. Gdy tylko pojawia się promocja, sięgam po niego z przyjemnością.
Alterra, Mydło w kostce pomarańcza. Po rekomendacji Iwetto, szukałam tego wariantu zapachowego długi czas. W końcu mi się udało. Teraz już nie kupuję innych kostek myjących.
Lactacyd Femina, Emulsja do higieny intymnej.  Mój zdecydowany faworyt wśród produktów do higieny intymnej. 


Ciało – nawilżanie
Soraya, Mleczko do ciała sceniczne, silnie ujędrniające, Anti – angening, 18 +. Produkt kupiony bez namysłu. Parafina w składzie, rzadka konsystencja, słabe własności nawilżające oraz lepki film, powodują, że z pewnością nigdy więcej po niego nie sięgnę. O własnościach ujędrniających można zapomnieć. Niestety, nie udało mi się wykorzystać go do końca, mimo to ląduje w koszu.
Dove, Intensywnie nawilżający krem do rąk.  Mimo sympatii do żeli pod prysznic tej marki, krem do rąk nie podbił mojego serca i pewnie już więcej go nie kupię.

Twarz
Dabur, Premium Rose Water. Obszerną recenzję wody różanej można przeczytać tu.Myślę, że najlepszą rekomendacją, jest kolejna buteleczka w mojej łazience.
BeBeauty, Micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu. Biedronkowe cudo, które zrewolucjonizowało oczyszczanie mojej twarzy. Po kolejne tubki sięgam mechanicznie. Cała recenzja do przeczytania tu.
Maybelline, Affinitone mineral, podkład do twarzy. Drogeryjny podkład, po który sięgam, aby podratować trochę swój budżet. I choć moje serce należy do mineralnego podkładu sypkiego z EDM, to Affinitone często ratuje mój portfel ;)

Mix
Rexona women. Antyperspirant, po który sięgam już chyba z przyzwyczajenia. Ochrona przed białymi śladami na ciemnych ubraniach oraz wygrana walka z nieprzyjemnym zapachem. Bez wątpienia szybko się nie rozstaniemy.
Simple beauty, Zmywacz do paznokci, Cytryna & zielona herbata. Mój faworyt już od kilku dobrych lat. Poświęciłam mu osobną recenzję. A od czasu naszego pierwszego spotkania, nie kupiłam już innego zmywacza do paznokci.