Avon Planet spa, Egyptian Secrets, Krem do rąk i stóp z
ekstraktem z lilii wodnej
Wygląd
Plastikowy słoiczek o pojemności 75 ml.
Co mówi producent?
Ten egzotyczny, silnie skoncentrowany krem pozostawi dłonie
promienne i widocznie gładsze.
Skład
Moim zdaniem…
Krem ma zbitą, konkretną konsystencję, jednak mimo to nie trzeba
długo wmasowywać go w dłonie lub stopy, aby całkowicie się wchłonął. Przekłada
się to także na wydajność, która jest naprawdę bardzo duża.
Właściwości nawilżające przerosły moje najśmielsze oczekiwania.
Krem stosuję głównie na stopy, które zawsze u mnie wymagają nadprogramowego
nawilżania. I z czystym sumieniem mogę przyznać, że żaden z dotychczasowych kosmetyków,
nie poradził sobie z moimi stopami tak dobrze. W gwoli ścisłości, moje stopy
nie mają problemów natury zdrowotnej i nie jest im niezbędna wizyta u podologa,
jednak zawsze mam wrażenie, że potrzeba im jeszcze trochę więcej nawilżenia.
Na dłoniach, krem również dobrze się sprawdza. Nie pozostawia
śliskiej warstewki, której w kremach do rąk po prostu nienawidzę. Zauważyłam,
że też przyjemnie zmiękcza skórki przy paznokciach.
Krem pachnie przyjemnie, lekko słodko, jednak nie jest to
woń intensywna, dusząca czy drażniąca. Zaliczyłabym ją raczej do tych
delikatnych.
Choć samo opakowanie mnie nie przekonuje, to jego
kolorystyka jak najbardziej. Złote akcenty rzeczywiście przywodzą mi na myśl
Starożytny Egipt.
Ile zapłacę?
Około 10 złotych u konsultantek Avon.
